Wiersze

Chwila

Chwilo radosna, wydestylowana
Wyciśnięta z prasy szarej codziennej
Tak wzniosła, wielka, nieoczekiwana
Pod auspicjami miłości bezimiennej
Wyrosła, erupcją uczuć eksplodująca

Tak prawdziwa, choć nieistniejąca
Kwieciem nie pachnąca, ale kwitnąca
Tak gorąca, lecz żarem nie parząca
Magnetyczną siłą przyciągająca

Tak słodka, choć kubków smakowych nie muskająca
Tak ogromna a przestrzeni komórkowej nie zajmująca
Tak zrozumiała, że bez słów pojmie ją osoba niesłysząca
Tak mocna i delikatna, nieziemskim aromatem emanująca

Ta, co otocza nas błogości płaszczem, żarem opromienia
Całkiem bezinwazyjnie, do głębi istotę naszą przemienia
Dotykająca nas swym czarem, blaskiem i urokiem
Chroniąca nas przed szarością dnia i nocy mrokiem

Światełko w tunelu, rozkoszny cieniu w upalnym dniu
Wszechrozkoszą oszałamiająca, pozostawiająca bez tchu

Chwilo słodka!
Trwaj, wyróżniaj się w monotonii życia jak najdłużej
Słońcem opromieniaj, cementuj więzi i groźne gaś burze
Kładź się cieniem w lipcu, blaskiem w styczniu, lutym
Stop lody obojętności, rozpal wulkan uczuć przy tym.

Przynieś ukojenie
Przynieś upojenie
Przynieś zapomnienie
Po prostu:
Bądź i trwaj, tak jak trwa
Ta wspaniała miłość i – ja.

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Licho

Brzozy szumiały cicho,
W listowiu drzemało licho,
Ścieżynką szła dzieweczka,
Śliczna jak ta laleczka,
Gałązka trzasnęło cicho,
Wtem! Ślepia rozwarło licho,
A dziewczę idzie do przodu,
Do domu, boru, do grobu
Zaś licho oczy przetarło
Paszczę przepastną rozwarło,
Ziewając rozwiało aurę
Bardzo złowieszczą i nagle
Skoczyło…

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Filozofia miłości

Fontanny strumyków z rzeką się łączą
A rzeka z oceanem,
Z niebiosami igraszek zefiry nie kończą,
Brzemienni ekstazy stanem,
Nic samotnego nie ma na świecie,
Wszystkie rzeczy prawem niebios złączone,
Bez końca obradza miłości kwiecie,
Czemu trwam w tęsknocie nieskończonej?

Spójrz: góry całują wysokie niebiosa
A fala się z falą splata
Siostrze kwiatu nie wolno spoglądać z ukosa,
Z pogardą odtrącać brata
I światło słoneczne obejmuje ziemię
I promienie księżyca całują morze-
Cóż warte tych pocałunków natchnienie,
Gdy wzbraniasz mi ust nieboże?

Percy Bysshe Shelley, Filozofia miłości, tłum. Wojciech Paszyński, Kraków 2020.

Herb Paszyńskich

Fraszka o poezji

Zachodziło słońce
Gdzieś na łące
Bawiły się dzieci
Składali rymy…
Poeci

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Zaduma

Cóż pozostanie? Rękopisy dwa, trzy
Piosnek garść i wierszy kilka
Nad białym nagrobkiem zakwitną bzy
Posłyszysz niekiedy wycie wilka
Nad sennym urwiskiem obniży lot
Majestatyczny Orzeł, lechicki król
W ciemności ślepiem pobłyskuje kot
Z otchłani przeszłości wciąż huczy ul…

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Czerwony olbrzym

Na widnokręgu gdzieś daleko
Olbrzyma czerwonego majaczy twarz
Włosy jego wężowe, lepka hydry maź
Z ust sączy się jad
Nie powalony
Ostatecznie nie skompromitowany
Niczym nie skrępowany
Masek ma tysiące
Kusi migotliwą szatą
Biczem strzela
Kłamstwa swe powiela
Kusi, judzi
Kłamstwo lepkie sączy do uszu
Sługi jego wszędzie
Niewolników bez liku
Rozkłada karty na zgniłym stoliku
Trupi odór tchnie i próchno szkarłatne
On to nazywa Stylem.
Na imię mi „przyszłość” – mówi
W kłamstwach już się gubi, kluczy
W postronkach motłoch,
On nawleka nici
Szykuje tkaninę nową,
Rozpuszcza wici,
Wczorajsi przyjaciele wrogami są jutro
Dzieli i rządzi, sądzi
Czasem kogoś do więzienia wtrąci
A czasem zabija – ot, od niechcenia
Wystarczy w dwa kije, no i w zbijaka,
Jak nie – to prowokacja i znowu jest draka
Ważne, że skutecznie, bo tępić koniecznie
Jest jego zwyczajem, on gardzi „krajem”
On – kosmopolita, postępowiec w całej krasie
Wszędzie na wczasie i popasie
On tylko za Postępem murem stoi.
I już się niczego nie boi.

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Napad-leon

Spałem w życiu dość
Po śmierci się wyśpie
Dziś „cesarska mość”
Jutro proch na wyspie
Nie żył nigdy ten kto
Walki zaniechał
Wyrwij życiu To
Byś próżno nie czekał

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Parada

Hej wy co w pierwszym szeregu parady, w oparach tęczowych kroczycie,
Wy, co dla miłostek brudnych na drobne rozmieniliście życie,
Hej wy, co w rewolucyjnym peletonie ogień przygasły wzniecacie,
I gnając w sztafecie różowej, bez ducha się zatracacie,
Przystańcie, z godnością, przystańcie, i wznieście swój wzrok zamglony,
Ku niebu, gdzie słońce życiodajne świeci, niech spadną z oczu zasłony,
Kim jesteś, i dokąd tak pędzisz, jaki jest cel twej podróży,
Czy chcesz żeby każdy był jak ty, czy mały i ten obok duży,
Zrównany w nierówności, duchem mały, równy z równiejszymi
Czy to ma sens najmniejszy, zmierz się z demonami swymi,
I kiedy spojrzysz, zrozumiesz, właściwą różnorodność docenisz,
Niech oświecenie spłynie, może swe serce odmienisz
Rodzina jest rzeczą świętą, zrozum i podaj dalej,
Rodzina jest rzeczą świętą, i gniazda swego nie kalaj,
I odfruń, lecz nie rań więcej, słychać już głos z daleka,
I odfruń, a gdy będziesz gotów, wróc, wróć, będę czekał.

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Prawda

Serce wyrwijcie z piersi!
Każcie fakty naginać, kłamać
Proszę, cóż jeszcze chcecie?

Prawdę zgwałćcie,
Jej luminarzy skażcie
I droga będzie prosta
Wyślizgana eksrementem
Wodorosta
Wstydu
Prosta, mętnym zakrętem
Pochyła, choć wyniosła

Serce wyrwijcie z piersi!
Ani drgie, ani się poruszy?
Korzenie sięgają duszy.

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Ojczyzna

Na imię mi Polska.
Zapomniałeś?
Ojcem i matką jestem twą.
Gdy wciąż o innych krajach bajałeś,
Do mnie tuliłeś zmęczoną skroń.

. . .

Na twoje gorzkie, niewdzięczne słowo
Odpowiedź zawsze jedyną mam
Że ja cię kocham bezwarunkowo
Kocham tak mocno, czekam i trwam.

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Piekło kobiet

Piekło kobiet będzie
Gdy Islam osiędzie
Więc rodzimy dziatki!
Kumy i sąsiadki!
By ziemia ojczysta
Od nierządu czysta
Bogata w córki, syny
Nasze Polskie Rodziny

Kraków 2020

Herb Paszyńskich

Stracone dekady Cywilizacji

Rządzą niewolnicy, rządzi nawet nie motłoch
Najlepszych odsunięto
Mrok spurpurowiałej karłowatości
Otula nizinne pagórki zzieleniałe pleśnią
Do przeszłości tęsknię
Do sztandarów chwały!

Kraków 2023